Nowe kursy na 2018 rok

ZAPRASZAMY NA INTENSYWNY SEMESTR KURSU ZŁOTNICTWA W LUTYM 2018:

  • termin: 01. 02. 2018-28. 02. 2018
  • 70h praktycznej nauki w semestrze
  • spotkania w tym semestrze będą odbywać się od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00-12:30 lub 17:00-20:30
  • podane godziny zajęć są orientacyjne i ustalamy je z grupą na początku semestru
  • cena semestru 3300zł

ZAPRASZAMY NA REGULARNY SEMESTR KURSU ZŁOTNICTWA OD MARCA 2018:

  • termin: 01. 03. 2018-24. 06. 2018
  • 70h praktycznej nauki w semestrze
  • spotkania w tym semestrze będą odbywać się w aż 3 trybach (do wyboru:))!
    – 2 razy w tygodniu po 3,5h w godzinach porannych (9-12:30) lub popołudniowych (17-20:30)
    – raz w tygodniu po 5h w soboty w godzinach 9-14
    – w trybie zjazdowym (niektóre soboty i niedziele, po 5h – grafik do pobrania tutaj)
  • wszystkie podane godziny zajęć są orientacyjne i ustalamy je z grupą na początku semestru
  • cena 3300zł

Zapisy trwają!

Więcej o kursie na naszej stronie

Ewa i Bartek sami zrobili u nas swoje obrączki

Niedawno zawitała do nas kolejna para chcąca samodzielnie wykonać swoje obrączki ślubne. Nigdy wcześniej nie mieli nic wspólnego ze złotnictwem, ale z zadaniem poradzili sobie wyśmienicie – w 6 godzin obrączki były gotowe! Spędziliśmy ten czas w super atmosferze, z takimi pozytywnie zakręconymi ludźmi godziny zamieniają się w minuty a zwykły dzień wypełnia się wyjątkowymi chwilami  🙂 Chcecie zobaczyć jak lutowali, piłowali i szmerglowali swoją ślubną biżuterię?

Jeżeli też chcielibyście własnoręcznie wykonać swoje obrączki ślubne zajrzyjcie na naszą stronę po więcej szczegółów, albo napiszcie do nas: szkolazlotnictwa@gmail.com

Brylant w moście to za mało, artysta chce oprawić… Ziemię!

Mieczysław Gryza znany jest z kontrowersyjnych performance’ów. Chociaż, sądząc po ostatnich dokonaniach, jego ulubionym narzędziem w pracy twórczej wydaje się być wiertarka, tym razem nie zamierza wiercić otworu pod brylant w moście ani pobierać materiału do pracy bezpośrednio ze ściany teatru w Legnicy. Artysta postanowił oprawić Ziemię przy pomocy oprawy ciągłej ze srebra!

Uwaga: powyższa grafika to jedynie poglądowa wizualizacja, rzeczywista skala, ani detale projektu nie zostały zachowane!

Sam jestem zaskoczony, że jako pierwszy postanowiłem oprawić Ziemię. Jest to w pewnym sensie klejnot ostateczny – zarówno pod względem rozmiarów, jak i wartości. Zawiera w sobie choćby wszystkie diamenty świata, ale też wiele, wiele więcej. Po prostu nie ma na ziemi większego obiektu, który można by było użyć w biżuterii.

komentuje swoja koncepcję „Mietal”. Oprawa ma być szeroką na centymetr wstęgą srebra opasującą naszą planetę po linii równika. Na każdym z kontynentów przez które będzie przebiegała oprawa artysta zamierza przylutować obrączkę.

Będzie to praca wyjątkowa również pod tym względem, że będzie mogło ja jednocześnie nosić kilka osób, oddalonych od siebie o tysiące kilometrów. Paradoksem jest również to, że to właśnie biżuteria, kojarzona z małymi obiektami, będzie mogła pochwalić się największym dziełem sztuki na świecie!

– komentuje twórca.

Tworzenie gigantycznego dzieła pochłonie równeiż gigantyczne fundusze. Zapytaliśmy Gryzę skąd planuje pozyskać środki na tak ambitny projekt.

Ponieważ kwota jest dość duża, praca będzie finansowana różnymi kanałami. Duże wsparcie zaoferowało ministerstwo kultury – Polska obręcz opasująca ziemię będzie pomocna w identyfikacji naszego kraju jako światowego mocarstwa. Częściowo projekt finansowany jest społecznościowo, a częściowo polegamy na mecenasach, w tym KGHM. Wsparcie zaoferowało też wiele państw i samorządów, przez których teren będzie przebiegała oprawa – to świetna atrakcja turystyczna.

W roku 2021 Kiedy projekt zostanie zrealizowany, wreszcie będziemy mogli zapomnieć o naszych ziemskich kompleksach względem  zdobnych w pierścienie gazowych gigantów!

 

*Powyższy artykuł to oczywiście nasz żart na 1 kwietnia i nie należy traktować go zbyt poważnie 🙂

Topimy marzannę – palnikiem :)

srebrna marzanna ze szkoły złotnictwa

Dla tych, którzy obawiali sie powrotu zimy mamy dobrą wiadomość. W naszej pracowni stopilismy marzannę – na dobre 🙂

srebrna marzanna ze szkoły złotnictwa
Tak wyglądała nasza marzanna, zanim zamieniła się w srebrną kulkę 🙂

Zobaczcie wideorelację z tego, jak za pomocą palnika gazowego rozprawić się z zimą:

Autorką srebrnej manifestacji pięknej, lecz oziębłej boginii była Aga.

Fine (fajn)

Słowa Fine w środowisku złotniczym używa się na określenie czystego metalu szlachetnego. Ponieważ techniki rafinacji złota nie pozwalają na uzyskanie 100% czystego złota, w praktyce spotkamy się z fine’m w postaci złota o próbie 999 (99,9% zawartości złota), lub 999,9 (99,99% zawartości złota).

Historycznie czyste złoto oznacza się jako złoto 24-karatowe.

sztabki złota próby 999,9
sztabki złota próby 999,9

Everything is fine

– jak mawiają amerykańscy złotnicy

Fel (fartuch)

Wycięcie stołu ze sztycą, pod spodem fel.
Wycięcie stołu ze sztycą, pod spodem fel.

Kawałek skóry, lub materiału skóropodobnego podpięty pod wycięciem stołu złotniczego. Jego zadaniem jest zbieranie opiłków metalu powstających podczas obrabiania bizuteri na sztycy. Dodatkowo dzięki obecności fela małe przemioty (elementy biżuterii, kamienie) wpadaja do niego zamiast spadać na podłogę co, zwłaszcza początkującemu zlotnikowi, nieraz oszczędzi żmudnych poszukiwań;) Fel powinien być zamontowany na takiej wysokości, żeby nie przeszkadzał w pracy przy sztycy, ale żeby nie zawadzać o niego kolanami. Formuje się go w taki sposób, aby przedmioty z niego nie wypadały.

Felu, felu, mój ty drogi przyjacielu

jak nucą złotnicy z podkarpacia 😉